10 PRZYKAZAŃ FOTOGRAFA

[ różności... dobre i złe wiadomości i inne tematy (nie) związane z foto ]
arturoose
Posty: 66
Rejestracja: 04 wrz 2010, 23:11
Kontakt:

10 PRZYKAZAŃ FOTOGRAFA

Post autor: arturoose » 30 mar 2008, 10:03

0. Nie ma rzeczy, których nie można by sfotografować.

I wcale nie chodzi tu o coś niewidocznego, bo od tego są mikroskopy z wyjściem do podłączenia aparatów, jak i odległego, bo i lunety astronomiczne posiadają stosowne złącza. Ani nawet o coś niewyobrażalnie szybkiego, bo i kulę z pistoletu można w locie "zamrozić". Sprawa jest w tym, że każda rzecz, przedmiot itp.Może stać się tematem, w zależności od okoliczności, potrzeb lub natchnienia.

1. Zdjęcie powstaje w głowie, a nie w aparacie.

Są zdjęcia, które się planuje na długo przed, obmyśla szczegóły i przy sposobności wykonuje. Ale nawet takie zdjęcia, jak - "O! Zobacz, jaki ładny widoczek" i pstryk. Czy u cioci na imieninach i inne "grupówki", też wymagają najpierw pomyślenia, i nieistotne, czy to trwa minutę, parę sekund, czy ułamki. Zawsze pierwsza jest myśl, wolna czy błyskawiczna, ale myśl - "to będzie dobre" i pstryk.

2. Żadne warunki nie są złe do zrobienia zdjęcia, zależy co chce się uzyskać.

Po prostu są zdjęcia , których zamierzony efekt uzyskamy dopiero np.: pod wodą, w studiu, w nocy, we mgle, czy w deszczu. Ze słońcem lub bez.

3. Doświadczenie jest wprost proporcjonalne do rezultatów.

Wiadomo doświadczenie czyni mistrzem, a mistrz czasem czyni cuda. Z błędów i efektów jest ten pożytek, że z biegiem czasu tych pierwszych mniej się popełnia. Efekty zaś sprzyjają powstawaniu nowych pomysłów, dzięki którym otrzymujemy kolejne efekty (perpetum mobile!).

4. Spostrzegawczość jest cechą niezbędną, a wrażliwość artystyczna przydatną.

Nic nie spostrzegasz nie robisz zdjęcia. Chodzi o to, że im więcej będziemy potrafili spostrzec w każdym miejscu i chwili, tym więcej zrobimy zdjęć i efekty będą lepsze. Czasem jest to widoczek, który ładnie się nam komponuje na wszystkich planach. A innym razem jest przyroda, architektura albo przedmioty, lub wszystko ze sobą razem wymieszane w stanie chaosu. I z tej nieatrakcyjnej przestrzeni, spostrzegawczość umożliwia odnalezienie interesującego fragmentu - "wycinka", tematu z tłem lub bez. Także może coś w pobliżu przejeżdżać, przepływać, przelatywać lub po prostu dziać się pomiędzy ludźmi, np.: zabawne zdarzenie, nagły wypadek, zmaganie - wysiłek, ekspresja na twarzach. Wszystko niesamowicie ulotne, tylko szybkość spostrzegania może to utrwalić.
Natomiast wrażliwość artystyczna fotografującego oprócz jego odczuć, podejścia do tematu, ciągot w stronę fotografii czysto artystycznych, dla odbiorców przejawia się stosunkowo większą dbałością o kompozycję przestrzenną i kolorystyczną itp. od samego początku fotografowania. Nie mniej każdy, jeżeli nie posiada tej cechy, to uczy się pewnych zasad z czasem.

5. Rób od razu, gdy coś masz zrobić, bo nie ma dwóch tych samych chwil (nie tylko spojrzeń w oczy).

Wiadomo, że gra gestów i emocjonalnej mimiki u ludzi jest niepowtarzalna, ale tutaj bardziej chodzi o przyrodę. Dajmy na przykład to, że siedzimy sobie nieruchomo, dłuższy czas na pieńku w lesie. Nagle spostrzegamy, że w pobliżu pojawia się nieufnie rozglądające, rzadkie, płochliwe zwierzątko. Nie zauważa nas, biorąc za element otoczenia. W momentach, gdy buszuje w ściułce, powoli sięgamy po aparat i przykładamy do oka, sztywniejąc gdy podnosi sympatyczny pyszczek i rozgląda się asekuracyjnie. Śledzimy je okiem przez obiektyw i gdy zaczyna się oddalać - pstryk, pobiegło do zarośli i znikneło w lesie. Mamy satysfakcję z obserwacji i będziemy mieć fotkę. Kiedy znowu coś takiego się zdarzy? Może nigdy?
W przypadku zdjęć krajobrazowych sprawa jest jeszcze bardziej złożona. Załóżmy, że mieszkamy w domku nad jeziorem i mamy przepiękne widoki na zachód słońca (oczywiście, gdy chmury nie przesłonią wszystkiego). Jeżeli przez całe życie robilibyśmy te zachody, to każdy będzie inny. Dlaczego?, ponieważ przyroda rośnie, obumiera lub ją usuwają. Czasem jest zieleń, liście, czasem kwiaty, a czasem nic nie ma lub robi się na ziemi biało. Innym razem woda jest jak lustro gładka lub znacznie, lub nieznacznie marszczy się. Mgły z lasów wypływają albo zostają. Słońce w każdej chwili jest i daje inny odcień, od żółtego do purpury. I co dzień trochę w lewo lub w prawo od ostatniego razu się chowa. A obłoki na niebie, w swych kombinacjach są nieodpowiedzialnie niepowtarzalne. Tyle przyroda, a Ty fotografiku zawsze jeszcze możesz w lewo lub w prawo, w przód albo w tył przesunąć się zmieniając kompozycję. Są fotograficy, którzy mają upatrzony obiekt do zdjęcia, tylko jednego dnia i godziny w roku i jeżeli będą akurat chmury, to czekają do następnego roku. Dlatego, jeżeli zdarzy się Wam po drodze zobaczyć ujmujący widok, należy odżałować chwilę i utrwalić go na negatywie. Bo pomimo, że będziecie tam jeszcze często, układ ten może więcej się nie powtórzyć.

6. Światło potrafi z niczego wydobyć arcydzieło.

Tak, jak pisałem w p. 2, słońce nie jest niezbędne do robienia zdjęć. To w przypadku fotografii plenerowo - widokowej i artystycznej jest podstawą, bez której zrobienie zdjęcia, na ogół nie miałoby sensu. Pomińmy fakt, że słońce jako takie jest atrakcyjnym tematem zachodów i przejdźmy do jego promieni. One to padając na najróżniejsze przedmioty, przyczyniają się do powstania cieni, które odmalowują się kształtami - wzorami na powierzchniach i innych przedmiotach. A czasem cienie też powstają przez załamania, zagłębienia i inne przeszkody, do których nie docierają promienie. Wszystko to tworzy skomplikowany uprzestrzenniający się obraz, bardziej rozbudowany niż w naturze, ponieważ negatyw podbija kontrasty. Powstaje jakby obraz w obrazie, rzeczywisty i nierzeczywisty. Ma on kolosalne znaczenie w fotografii czarno-białej, a bardziej marginalne w kolorowej, sprowadzając się do elementu kompozycji kolorystycznej i maski wydobywającej temat. Dwa zdjęcia, zrobione w dzień słoneczny i pochmurny, są jak "niebo i ziemia".

7. Żeby zrobić dobry portret, trzeba się zakochać w modelce.

Aby zdjęcie dziewczyny było interesujące i przyciągało uwagę, a nie wyglądało, jak kolejna "główka" do legitymacji bez wyrazu, trzeba nawiązać z nią kontakt zmysłowy. Wyszukać w niej wspaniałe cechy charakteru, te prawdziwe, jak i te urojone. Zbudować sobie na tym obraz osobowości, a z powierzchowności, wydobyć najładniejsze elementy fizjonomii ... i żyli razem długo i szczęśliwie.

8. Reportaż polega na akcji i zaskoczeniu, a nie na ustawieniu.

Zdjęcia reportażowe muszą mieć swoją akcję, dynamikę i "ekspresję twarzy", im więcej tym lepsze. Często z jednej fotografii można wyczytać jakąś historię, dramat, zdarzenie. Nie pozwalają przejść obojętnie, wciągając do analizy postaw, gestów i wyrazów. Zdjęcia z ludźmi ustawionymi lub świadomymi, że fotografuje się ich, wychodzą często sztucznie. Poza tym są nieinteresujące dla nikogo spoza rodziny, chyba że jako oferta matrymonialna.

9. Im więcej będziesz się spodziewał, tym gorszy wyda Ci się rezultat.

Najgorzej, gdy widząc ładny motyw, człowiek nastawi się, że będzie miał super zdjęcie i tak co dzień tu motyw, tam motyw. Wraca do domu, robi odbitki i rozczarowanie, ledwie kilka zdjęć przyzwoitych "od biedy", a reszta knoty. Jedne za daleko, inne za blisko, coś uciekło, wyszły jakieś cienie, dziwny kolor itp. Najlepiej od razu podejść do tematu spokojnie, nie spodziewając się za wiele. Wykorzystać posiadane doświadczenie, a gdy jest coś wyjątkowego, wykonać kilka fotek, zmieniając parametry naświetlenia i ustawienia aparatu. Często zdarza się, że po zdjęciu, o którym nawet nie pomyślało się, że coś z niego wyjdzie ciekawego, mamy ekstra zdjęcie. Czasem może to być efekt niedoświetlenia, wysycenia koloru, kontrastu cieni, niedostrzegalnej gołym okiem kompozycji itp.

10. Fotografia ma wtedy sens, gdy wciąż masz wiele do zrealizowania.

Pomijając zdjęcia okolicznościowe z rodziną i przyjaciółmi, które mają wartość jako pamiątki same w sobie. To w fotografii szerzej rozumianej, jest bardzo wiele jej rodzajów i odmian, w których można realizować się. Niekiedy podpatruje się też innych lub zgłębia lektury i realizuje, udoskonala się pomysły innych. Nowe pomysły, rodzą jeszcze nowsze. Lecz jeżeli komuś wyczerpały się pomysły lub nie bawi go żaden z kierunków fotografii, to znak, że musi zmienić hobby.

Znalezione w necie.
Pozdrawiam
_________________
artursokolowski.pl i BLOG
No, to na drugą lamelkę !

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość