PoradniK: Nie bój się lampy błyskowej!

[ Czyli zestaw tematów informacyjnych ]
Awatar użytkownika
MarekWaskiel
Administrator
Posty: 910
Rejestracja: 05 wrz 2010, 01:40
Imię: Marek
Nazwisko: Waśkiel
Lokalizacja: Białystok/Warszawa
Kontakt:

PoradniK: Nie bój się lampy błyskowej!

Post autor: MarekWaskiel » 20 lip 2009, 14:07

Słyszy się opinie, że z fleszem fotografują tylko laicy. Nie wierzcie w to! Krótki błysk światła uratował niejednego zawodowca. Wiele osób po złych doświadczeniach podczas fotografowana z lampą błyskową wbudowaną w korpus aparatu na zawsze odchodzi od tego sposobu robienia zdjęć.
Rzeczywiście - przydatność takiej lampy jest niewielka. Zalewa ona scenę płaskim, jednolitym światłem, błysk ma niewielką moc oraz nie daje się modelować, a przy portrecie prawie zawsze powoduje efekt czerwonych oczu (osoba fotografowana ma na zdjęciu upiornie czerwone źrenice). Jednak są sytuacje, w których wykorzystanie flesza staje się niezbędne np. sceny i portrety w ciemnych wnętrzach, kontrastowe obrazy w słoneczny dzień, czy fotografia makro. Najlepiej wówczas wykorzystać zewnętrzną lampę błyskową, którą musimy dobrać do konkretnego modelu naszego aparatu. Każda z firm: Canon, Nikon, Sony, czy Olympus produkuje flesze do swoich aparatów. Lampy buduje też kilka firm niezależnych, np. Metz, Quantum lub Sigma. Podstawowe atuty zewnętrznej lampy to: możliwość wyboru kierunku błysku, sterowanie jego natężeniem i zasięgiem, łatwe rozproszenie światła poprzez zastosowanie nasadek i swobodne odsunięcie lampy od korpusu po połączeniu ich przewodem synchronizacyjnym lub po wykorzystaniu zdalnego wyzwalania. W czasie fotografowania ze światłem błyskowym zawsze należy się starać, aby zostało ono rozproszone i odbite (np. od sufitu lub ściany). Jeżeli nie masz specjalnej nasadki (dyfuzora), załóż na lampę czysty kubeczek po serku lub kawałek kalki technicznej, a światło zostanie złagodzone. Są jednak miejsca, w których kategorycznie nie wolno stosować błysku flesza np. muzea, zabytkowe wnętrza świątyń. Tam intensywny strumień światła wyzwalany z lampy powoduje niszczenie warstw farby. Wówczas trzeba zastosować wyższą czułość (np. 400-800 ISO) i o ile to możliwe - statyw lub monopod.
_________________
http://www.waskiel.pl

Awatar użytkownika
Monika
Posty: 7
Rejestracja: 04 wrz 2010, 23:11
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Monika » 30 lip 2009, 23:07

czym sie kierować przy wyborze lampy błyskowej?

Awatar użytkownika
MarekWaskiel
Administrator
Posty: 910
Rejestracja: 05 wrz 2010, 01:40
Imię: Marek
Nazwisko: Waśkiel
Lokalizacja: Białystok/Warszawa
Kontakt:

Post autor: MarekWaskiel » 03 sie 2009, 16:08



Najogólniej:

1. Modelem aparatu który się posiada - np. nie wszystkie lampy błyskowe produkowane przez Nikona współpracują z poszczególnymi korpusami tego porducenta (w pierwszych cyfrówkach N. stosowany był inny pomiar światła
2. Budżetem - ile można wydać
3. Przeznaczeniem
- w sumie istotna jest tzw. liczba przewodnia lampy tzw. najogólniej rzecz biorąc jej moc (przekładająca się w prosty sposób na zasięg) jeżeli będą fotografowane duże powierzchnie potrzebna jest duża moc.
- do szybkiej fotografii np. na ślubach potrzebna jest lampa która się szybko ładuje.
- z jakimi obiektywami będzie współpracować - np. czy światło lampy będzie kryło kat widzenia obiektywu.
- zapotrzebowaniem na energie - lampy potrafią szybko pożre duża ilośc akumulatorów - chyba najlepiej dokupić odrazu kilka kompletów (jeżeli ma się duzo pracy z lampą)
- do makrofotografii wybiera się inną lampę (tzw. kołową)
4. Funkcjonalnością (przydatne udogodnienia np. odchylanie korpusu itp)

Pozdrawiam
Marek
_________________
http://www.waskiel.pl

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość